Menu

This Land

Brytyjskie krajobrazy i nie tylko...

Edynburg po 13 latach...

dita79

W Edynburgu zawitalam po raz pierwszy, zupelnie przez przypadek, w 2005 roku. Bylo piekne, upalne lato i stolica Szkocji zrobila na mnie piorunujace wrazenie. Nie bylo to miasto cukierkowe, jak krakowski rynek po obecnych liftingach, mialo swoj tajemny urok i czar, godzinami moglam szwendac sie po jego zaulkach i dalej mi bylo malo. Kombinacja ciekawego polozenia geograficznego i majestatycznej architektury, wszechobecne puby i sklepy sprzedajace kraciaste wyroby z welny, charakterystycznie odziani kobziarze - wszystko to czyni Edynburg miejscem unikatowym, niczym Amsterdam.

IMGP6654

Z wielka zatem ekscytacja odwiedzilam Edynburg po raz kolejny. Nasza wizyta zbiegla sie z ponownym 'atakiem' zimy, czyli Beast from the East 2.0. Pomimo smagajacego, lodowatego wiatru i regularnej sniezycy w niedziele zaliczylysmy wszystkie zaplanowane atrakcje, wlacznie z jedniodniowym wypadem do Highlands. Bylam pelna podziwu dla tubylcow, ktorzy czy to snieg, czy wichura, nie zwazajac na niskie temperatury wychodza na dwor, spaceruja z dziecmi i psami, uprawiaja jogging a nawet jezdza samochodami, co na poludniu Anglii jest nie do pomyslenia. Jesli o mnie chodzi, to pomimo zalozenia na siebie puchowej kurtki, na to puchowej kamizelki, a pod spod licznych dodatkowych warstw odziezy, ocieplanych legginsow i dwoch par skarpet, marzlam bardzo, no ale ja juz tak mam. Sami Szkoci przyznawali, ze bylo wybitnie zimno, wiec nie przesadzam :) Za to poniedzialek i wtorek rozpiescily nas sloncem i niebiem bez jednej chmurki. Z tego plynie moral, ze do Szkocji trzeba jechac na przynajmniej kilka dni, wtedy mamy szanse, ze przynajmniej niektore z nich beda pogodne. Irlandczykom swietujacym dzien swojego patrona jednakowoz pogoda byla niestraszna:

IMGP64864

Jak zmienil sie Edynburg przez 13 lat ? Juz w 2005 roku bylo to miasto bardzo sprawnie obslugujace turystow i absolutnie nie zapyziale. W 2018 roku ma po prostu wiecej sznytu i jeszcze wiekszy, olbrzymi wrecz wybor miejsc do spania, jedzenia i zabawy. Mialam okazje zajrzec do National Museum of Scotland (powstalo w 2006 roku), z ktorego tarasu rozposciera sie ladny widok na miasto; samo muzeum wyglada na bardzo interesujace i warte zwiedzenia. Jeszcze lepszy punkt widokowy to Scott Monument, ale uwaga: musimy pokonac 287 schodow i momentami robi sie bardzo wasko, wiec postawne osoby sie moga zaklinowac. Tym razem nie wspielam sie na Arthur's Seat - czlonkinie naszej wyprawy niezbyt mialy na to ochote ;) Zaskoczyl mnie widok tramwajow; podobno jest to chybiony pomysl i faktycznie, glowna ulica Edynburga jest troche na nie za ciasna, a pasazerow wewnatrz widzialam niewielu. Tramwaje kursuja na lotnisko, wiec jest to alternatywa dla autobusu (£4.50) czy taksowki (jesli wezmiecie ja ok 5 po poludniu, przygotujcie sie na stanie korkach; prawie mi przepadl przez to powrotny lot do Londynu...).

IMGP66321

Rose Street, gdzie koczowalam za ostatniego pobytu, wygladala na bardzo zmieniona. Wtedy to byla taka troche speluna, z nie do konca zachecajaco wygladajacymi knajpami, teraz sa tam ciekawe bary, w tym taki jeden udajacy agencje detektywistyczna i sprytnie ukryty za weglem, sieciowe sklepy, kafejki, slowem jest duzo przyejemniej. Na miescie przybylo tez wszelakich sladow Harry Pottera, na czele z kawiarnia Elephant Cafe, gdzie Rowling pisala swoje przyszle bestsellery. Natrafilysmy nawet na Jamiego z Outlandera, nie w wersji na zywo niestety ;) Turysta moze przylaczyc sie do jednej z rozlicznych tours, np. takiego traktujacego o duchach i nawiedzonych cmetarzach, z dodatkiem lokalnych legend. Podobalo mi sie rowniez na edynburskim zamku, choc nie ma tam za wiele do zwiedzania, jest to raczej miejsce dla milosnikow militariow - z jakichs przyczyn mnie one ciekawia - i znowuz, mamy stamtad swietny widok na miasto. Warto tez zajrzec do St Giles Cathedral, w srodku bardzo gustownie i bez charakterystycznego dla niektorych kosciolow kiczu.

IMGP6628

Weganie i wegetarianie maja gdzie zjesc w Edynburgu. Stolowalam sie w Henderson's (dobre ceny, duze porcje, mdly wege burger) i w malenkiej Union of Genius, gdzie dostaniecie bardzo smaczne i syte zupy, z miesem jak i bez. Milosnicy kotow tez znajda cos dla siebie w cat cafe, choc niestety trzeba tam wybulic az £8, co uwazam za lekka przesade. Amatorow kocich wdziekow jednak nie brakowalo. Wykorzystalam nasza wizyte tam na cat portrait workshop..

IMGP65721

Aby podsumowac, dodam, ze Edynburg jest naprawde zadbany, czysty i elegancki, a bezdomnych widzialam zdecydowanie mniej niz w Lizbonie.

IMGP64971

Werdykt: to moje ulubione, cudownie fotogeniczne miasto...zaraz po Krakowie, a kto wie, czy nie ex aequo.

IMGP6655

IMGP6657

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • ewazdublina

    E tam lot prawie przepadl, jeszcze stalas z kwadrans pod bramka zanim zaczeli wpuszczac;)

  • Gość: [dvt] *.as13285.net

    Tez prawda ;)

© This Land
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci